Rozmowa z Coachem Konradem Mężyńskim o nauce angielskiego

04 April 2018
Rozmowa z Coachem Konradem Mężyńskim o nauce angielskiego

Jaka była Twoja droga do nauczenia się angielskiego? Co Ci w tym najbardziej pomogło?

Uczyłem się angielskiego w szkole średniej i na różnych kursach, bez rezultatów (były to lata '90 i początek 2000). W 2005 roku planowałem wyjechać do Włoch, miałem już nostryfikowany dyplom, nauczyłem się języka włoskiego i w ostatniej chwili okazało się, że jadę do Anglii do pracy. W drodze, a było to 24 godziny busem uczyłem się słówek i podstawowych zwrotów. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że mało rozumiem i najprościej było mi zrobić zakupy w sklepie samoobsługowym. Pracując z Anglikami, poszedłem do szkoły dla emigrantów na kurs języka, gdzie uczyłem się zwrotów, słówek i jednocześnie mogłem ich używać w pracy. Pozwalało mi to na podstawową komunikację, chcąc jednak pracować w zawodzie, czyli w służbie zdrowia,  musiałem przejść rozmowę kwalifikacyjną i wykazać się dobrą znajomością języka. I to właśnie tu w pracy, używając codziennie angielskiego, podkreślam codziennie, uczyłem się i szlifowałem język medyczny.

To prawda, że w systematyczności, w podejmowaniu nawet małych ale codziennych wysiłków  jest ogromna siła. Systematyczność to jeden z czynników, które mają wpływ na efekty. Kolejnym aspektem jest przełamanie strachu przed mówieniem po angielsku. Wielu uczniów boi się mówić, paraliżuje ich strach, że zrobią błąd i się ośmieszą. Co możesz takim osobom doradzić?

Ja na początku również miałem pewne obawy co do mojego języka. Zrozumiałem, że każdy popełnia błędy, ponieważ jesteśmy ludźmi. A w naszej ludzkiej naturze błędy i porażki są czymś zupełnie naturalnym, mało tego, są najlepszym naszym nauczycielem jeśli tak do tego podejdziemy. Nie ma człowieka, przynajmniej ja osobiście nie poznałem osoby, która nie popełniłaby błędu. Jeśli jest to coś co, każdy z nas robi należy przyjąć to za dobrą kartę i cieszyć się z popełnionego błędu, uśmiechnąć się i spróbować jeszcze raz inaczej, aż osiągnie się wymarzony poziom. Tym bardziej, że zdaniem językoznawców, przykładowo błędy gramatyczne w niewielkim stopniu wpływają na komunikację i zrozumienie.

Wiele osób marzy o tym aby móc samodzielnie komunikować się po angielsku w czasie podróży lub w kontaktach z obcokrajowcami w pracy, jak mogą odnaleźć w sobie motywację żeby zrobić pierwszy krok.

Marzenia się nie spełniają, marzenia się realizuje. Skoro tak trzeba już dzisiaj, waśnie TERAZ zrobić ten pierwszy krok w tym kierunki i trzymać się tego obranego celu, każdego dnia. Wytrwałość, skupienie i świadomość po co i dla kogo to robię są w tym pomocne. Wytrwałości możemy uczyć się od wody, która kropla po kropli drąży skałę. Uważność, skupienie to spokojne dążenie do celu z możliwością popełnienia błędu. Świadomość odgrywa tu znaczącą rolę, odpowiedz sobie na te pytania: po co to robię, co dzięki temu będę mieć, kim będę znając język angielski, czy mi to może w czymś pomóc, skoro polski język należy do jednych z najtrudniejszych i go znam to z angielskim będzie tylko prościej.

Jak wytrwać w tym procesie i utrzymać motywację i dlaczego tak ważną rolę pełni tu trener językowy?

Nauka języka jest procesem, który trwa. Codzienny trening to właśnie wspomniany proces. Z językiem obcym jest jak z jazdą na rowerze. Na początku jest obawa i strach przed wywrotką. Codzienny trening z trenerem, który jest i mówi: „Dasz radę” kiedy masz ochotę to zostawić, sprawia, że zaczynasz jechać bez trzymanki a Twoja wdzięczność osobie, która była obok w momencie twojego zwątpienia okazuje się nieoceniona. Trener jest pomocnikiem Twojego wewnętrznego motywatora, który jest w każdym z nas tylko często o tym zapominamy lub tego jeszcze nie wiemy .

Dobry trener językowy to ogromna pomoc, jednak większość pracy powinniśmy wykonać sami. Jak poprawić koncentrację kiedy uczymy się języka w domu?

Kilka lat temu zrozumiałem, że nie istnieje podzielność uwagi . Jeśli chcesz coś robić dobrze skoncentruj się na jednym. Ucząc się języka, przeznacz sobie na to czas i niech on będzie świętym czasem na naukę. W tym momencie 15-30 minut nie ma nic innego ważniejszego od nauki. Odsuń od siebie dystraktory, które mogą absorbować Twoją uwagę. Ucząc się nie ma nic innego w tym czasie jesteś Ty i Twoje marzenie. Dla przykładu, odebrany sms może zaburzyć cały trening. Odstaw telefon, maile, bądź TU I TERAZ a owoce zbierzesz już niebawem .

Co jeszcze jest ważne aby zrealizować marzenie o dobrej znajomości angielskiego?

Ucząc się języka trzeba z nim żyć codziennie. Co najmniej 5-10 minut w różnej formie, czytając prasę, książkę, artykuł w internecie, słuchając bajkę, wiadomości, film w języku angielskim - jeszcze raz przypomnę codziennie. Nasz mózg zakoduje wszystko co powtórzymy setki razy, więc do roboty TERAZ. Jeszcze jedno, nie odkładaj nauki na jutro, jutro jest nigdy.

Z Konradem Mężyńskim rozmawiała Edyta Łukiewicz

Konrad Mężyński
Trener Mentalny - Coach
Pomagam ludziom w rozwiązywaniu problemów.
Towarzysze im w drodze do szczęścia, spełnienia i realizowania marzeń.
Pracuję głównie z pacjentami onkologicznymi ich rodzinami, jak również z ludźmi biznesu, dla których zdrowie jest wartością najwyższą.
Jeśli człowiek jest w stanie poradzić sobie z tzw. chorobą nieuleczalną, może zrobić wszystko, w tym także nauczyć się angielskiego lub nawet chińskiego :).

www.konradmezynski.pl
www.dobropowraca.org

nauka języka angielskiego